21 lutego 2014

27

Okres sesji minął stosunkowo szybko i właściwie bezproblemowo. Jedynie mikroekonomii nie zaliczyłem w pierwszym terminie. Przy drugim zaliczeniu razem z Konradem kombinowaliśmy, żeby w końcu zdać ten egzamin. Dodatkowo postanowiliśmy, że zaznaczymy te same odpowiedzi i... dostaliśmy po czwórce!
Od pewnego czasu analizuję zachowanie Konrada. Myślę, że nie powinienem z nim obgadywać innych ludzi z naszej grupy, bo mogą wyjść z tego różne niespodzianki, takie jak po rozmowie o facebookowych zdjęciach Kasi.
Na uczelnię wracam w poniedziałek. Niestety, przez ostatni tydzień nie zrobiłem nic fajnego. Może jutro wybiorę się na spacer i wezmę ze sobą Janet Jackson.
Mimo że już nie spotykam się z osobą, o której wspomniałem w poprzedniej notce, to czasem do mnie pisze. Nie wiem po co. Nie mam z nim ochoty rozmawiać ani się spotykać. W poniedziałek mam mu zrzucić na pendrivea dwa albumy, ale jeżeli potem zacznie znów zagadywać, otwarcie mu napiszę, że nie chcę z nim więcej rozmawiać. No nic, nieważne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz