15 września 2013

18

We wtorek składam wymówienie, którego okres trwa tydzień. Myślę, że to odpowiedni moment. Praca nie cieszy mnie tak jak to było na początku mojej kariery w tej firmie, poza tym chciałbym mieć jeszcze trochę wolnego czasu przed rozpoczęciem studiów. Cieszę się, że podjąłem pracę i udało mi się zarobić zadowalającą mnie kwotę. Wobec tego, że mam środki na koncie, które mogę poświęcić na własne wydatki, jestem w stanie pozwolić sobie na wiele rzeczy. Dzięki mojej czerwonej karcie płatniczej mogę zapłacić za moje ulubione ciastko z jabłkami, które mogę zjeść, kiedy mam ochotę.
Mam trochę wątpliwości, ponieważ nie będę studiował tego, co bym chciał, jednak wolałbym się negatywnie nie nastawiać. Pocieszam się tym, że rynek finansowy się rozwija (?) i na pewno znajdę pracę w swoim zawodzie za całkiem przyzwoite pieniądze. Będzie dobrze. Tak, zdecydowanie.
Poświęcę wolny czas na zakupy i długie, jesienne spacery, które uwielbiam. Ubiorę się ciepło, owinę się szalikiem, odtworzę jeden z ulubionych albumów i ruszę przed siebie. Potem wrócę do domu i zrobię sobie herbatę z miodem (i cytryną, może). Niewiele mi potrzeba do szczęścia, póki co.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz