Znowu nie poszedłem spać. Jestem zmęczony, ale nie żałuję. Może wreszcie przestawię się na normalny tryb. Nie ominął mnie przynajmniej wczesny poranek, który bardzo lubię. Zrobiłem sobie śniadanie i zaparzyłem rumianek z miodem. Wziąłem zimny prysznic, założyłem czystą bluzę, usadowiłem się na tapczanie i włączyłem Discovery, którego na co dzień w ogóle nie oglądam. Czuję się świeży, ale nie uważam, bym był dzisiaj specjalnie ładny. Przez chwilę zatrzymałem się przed lustrem. Założyłem nową bieliznę i spojrzałem na swoje ciało z innej strony. Zobaczyłem w nim pewien potencjał. Postanowiłem, że nad nim popracuję i będę w tym konsekwentny. Zapowiada się miły czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz