Zastanawiam się nad tym, kiedy nastanie pora, by naprawdę zacząć żyć. Prawdziwe życie, które mam na myśli, w moim mniemaniu zacznie się jesienią. W pewnym stopniu moje przemyślenia wiążą się z finansami, o których myślałem w nocy i nad ranem. Jak miło byłoby, gdybym stał się w końcu niezależnym i nie musiał odmawiać sobie pewnych rzeczy. Wówczas bez żadnych zahamowań, wedle zachcianki bądź nagłego impulsu, kupowałbym to, co chcę. W tym momencie chciałbym nabyć perfumy Lacoste, albo jakiś inny produkt, który dałby mi namiastkę czegoś naprawdę dobrego, z wyższej półki.
Będąc w dużym mieście, patrzę na niektórych ludzi. Są ładni. Często im zazdroszczę, ale jest to zdrowa zazdrość, może nawet podziw. Mimo to staram się zachować zdrowy rozsądek, własny styl i osobowość. Nie ukrywam, że potrzebne mi są pewne środki, by wyrazić siebie. Za niedługo postaram się, żeby zrobić coś w tym kierunku.
Sama też czasem o tym myślę, niezależność to coś co kocham, i powoli staje się, nie rozumiem osób które całe życie muszą się z kimś liczyć a sami nie potrafią być w pełni samodzielni. Życzę Ci tego aby te prawie życie stało się jawą jesienią, odważny szablon ;))
OdpowiedzUsuń