Dostałem dzisiaj próbki dobrych perfum. Powąchałem. Przed oczami ujrzałem siebie za 10 lat - dobrze ubranego, dumnego, zadowolonego z życia. Nie ukazał mi się Wrocław, ale Warszawa, w której byłem jakiś czas temu na musicalu Metro. Pamiętam tamten wieczór - podświetlone miasto, budynki, witryny markowych sklepów. Czerpałem garściami te ulotne chwile. Wszystko powróciło przed chwilą. Poczułem szczęście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz