5 maja 2013

4

Ostatnimi czasy żyję byle jak. Mam zdezorganizowane życie, które uniemożliwia mi wykonanie ważnych dla mnie spraw związanych ze zbliżającym się czasem. Chodzę spać w środku nocy, budzę się po południu. Czuję się, jakbym coś tracił. Lubię mieć poukładane życie, choć myślę, że gdyby panowało ono cały czas, nie byłoby takie wyjątkowe. Uważam też, że ten wniosek nie jest teraz ważny. Muszę zapanować nad tym chaosem. Zadbam o ciało i będę się kładł o 22. Wówczas będę żył w porządku i harmonii.

1 komentarz:

  1. Najgorzej jest, kiedy w domu pełnym ludzi wciąż czujesz się samotny. Albo kiedy pomimo organizacji nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że masz ochotę tylko spać. I to spać w nienaturalnych godzinach. Wiem, bredzę ;D.

    OdpowiedzUsuń